Małysz najgorszy w XXI wieku
Gdybym był jasnowidzem,
tobym tu nie przyjechał
- mówił cichym głosem załamany
Małysz. Od razu po
sobotnim skoku na 130. m
szczelnie opatulony czerwonym
płaszczem przeciwdeszczowym
przeszedł obok dziennikarzy niemal
bez słowa. - O czym tu gadać, katastrofa
- rzucił tylko spod wielkiego
kaptura, który miał na głowie.
Gdy emocje opadły, z bezradnością
i żalem wypisanym na twarzy Małysz
Data i źródło: 2008-01-22 | Gazeta Wyborcza - SPORT