Balic jest jak
Ronaldinho
KAMIL GAPIŃSKI: Kiedyś
powiedział pan: „,Presja
rodzi we mnie postęp,
dobrze wypadam w meczach
o stawkę".
MARCIN LIJEWSKI: W
przegranym 27:32 spotkaniu
z Chorwacją te słowa się
nie sprawdziły. Ten mecz to
dla mnie prywatna katastrofa.
Zagrałem fatalnie,
nie rzuciłem ani jednej
bramki. Dlatego w dużej
mierze za porażkę obciążam
siebie samego. Nie pamiętam,
kiedy ostatnio zagrałe
Data i źródło: 2008-01-22 | Dziennik