Kibice zobaczyli wreszcie
uśmiechniętego Małysza
Magia Zakopanego
jednak zadziałała.
Adam Małysz
we wczorajszym konkursie
zajął czwarte, najlepsze
w tym sezonie miejsce.
A gdyby drugiej serii
nie odwołano z powodu
znowu za mocno wiejącego
wiatru, mógł powalczyć
o podium.
Prognozy pogody, o których
tyle mówili organizatorzy
naszych zawodów Pucharu
Świata, tym razem
się sprawdziły. Punktualnie
o godzinie 13 wiatr trochę
się uspoko
Data i źródło: 2008-01-28 | Dziennik: Sport