Małysza skok w dobrym kierunku
Obraz trenerów podających
sobie ręce na pożegnanie
był pierwszym
zwiastunem, że niedzielny
konkurs w Zakopanem
został przerwany. Czekający
na drugi skok Małysz pokręcił tylko
głową. Za chwilę 25 tys. ludzi na
trybunach Wielkiej Krokwi oficjalnie
dowiedziało się, że silny wiatr
uniemożliwił dokończenie zawodów.
Małyszowi nie było dane powalczyć
o podium, choć do Simona
Ammanna tracił n
Data i źródło: 2008-01-30 | Gazeta Wyborcza - SPORT