Agnieszka w dziesiątce najlepszych? Wierze, że się uda
Jakub Ciastoń: Dwa lata temu,
gdy Agnieszka doszła do ćwierćfinału
J&S Cup, mówił pan, że jest
szalonym tatą, bo marzą się panu
dwie córki w finale Wielkiego
Szlema. Okazało się, że szaleństwo
zmienia się powoli w rzeczywistość
- Agnieszce zabrakło do
finału dwóch meczów.
Robert Radwański: Było blisko.
Przynajmniej półfinał był w zasięgu
Agnieszki. Hantuchovą ograła przecież
trzy miesi
Data i źródło: 2008-01-30 | Gazeta Wyborcza - SPORT