Maria po raz trzeci
Po ostatniej piłce Rosjanka
padła na kolana i schowała
twarz w dłoniach. Chwilę
później podbiegła do trybun,
by odebrać gratulacje
od oj ca J u rij a i Michaela Joyca, swojego
trenera, a właściwie bardziej
sparingpartnera i doradcy. Zwycięstwo
zadedykowała jego zmarłej
niedawno na raka matce Jane. - Była
wspaniałą osobą. Dla mnie ostatni
rok był bardzo ciężki. Długo leczyłam
kontuzję,
Data i źródło: 2008-01-30 | Gazeta Wyborcza - SPORT