Urszula
Halacińska-
-Makarczyńska
Jeszcze kilka dni temu rozmawiałem z nią przez telefon.
Miałem pretensję, że się nie odzywa. Powiedziała mi
wówczas, że jest bardzo chora, że czekają operacja, ale nie
zdecyduje się na nią. Wreszcie wyrzuciła z siebie: „,Mam
raka". Zatkało mnie. Z Ulą łączyły mnie więzi przyjaźni od
lat. Przez pewien czas byliśmy w jednym teatrze. Spotykaliśmy
się nie tylko zawodowo, ale także na grunci
Data i źródło: 2008-01-31 | Gazeta Wyborcza: Bydgoszcz