Prezydent wzywa, czyli wojna podjazdowa
Pretekstem do kolejnego starcia
prezydent - premier jest ciągnąca się
od poniedziałku sprawa Sikorskiego.
Szef MSZ, wezwany przez prezydenta,
przerwał wizytę w Brukseli i stawił
się w Pałacu Prezydenckim. Prezydent
nie zgodził się ani na spotkanie
z wiceministrem, ani na rozmowę
telefoniczną.
Według PO ruch prezydenta był
niepotrzebny, a konsultacje mogły się
odbyć w innym terminie. Pal
Data i źródło: 2008-01-31 | Gazeta Wyborcza