Sprawdzają każdy centymetr
Nasz reporter był wczoraj
w lesie, na który runęła
CASA. W środę po raz
pierwszy można było się
zbliżyć do miejsca katastrofy.
Potwierdziły się informacje
„,Dziennika" -
transportowiec spadł na
tory kolejowe około trzystu
metrów na południc od
pasa startowego.
Do miejsca wypadku prowadzi
najpierw asfaltowa
szosa przez las - to tzw. awaryjna
droga kołowania samolotów
- używana,
Data i źródło: 2008-01-31 | Dziennik