Polka, zbójnicki
i tańce dworskie
- To był taki kontredans - ocenił
Grzegorz Schetyna w poniedziałek w
TVN 24. - Nie wiadomo, o co chodzi.
To zaproszenie ze strony pana prezydenta
było dosyć nagłe.
Czyżby wicepremier nie wiedział, że
głowa państwa może prosić do tańca
nagle i jej - jak pannie młodej - się nie
odmawia? Rządowi może się nie podobać,
że został zaproszony do
zbiorowego tańca wiejskiego z figurami
zwanego ko
Data i źródło: 2008-01-31 | Rzeczpospolita