Czarne chmury nad przyszłością Drosedu?
Zamiejscowy kierowca pytał
policjantów, czy dobrze jedzie
do Drosedu w Toruniu. Odpowiedzieli
mu, że powinien kierować
się zapachem.
Wczoraj nawet daleko od zakładu
rozchodził się swąd spalenizny.
Chociaż pożar wybuchł we wtorek
wieczorem, to dogaszano go jeszcze
w środę w południe.
- Sytuacja jest opanowana i nikomu
nic nie grozi - usłyszeliśmy od
pani w watowanej kurtce, która pełnił
Data i źródło: 2008-01-31 | Nowości