Człowiek z miedzi
W lipcu ubiegłego roku
do domu Roberta Pietryszyna
zapukali przyjaciele.
Bez słowa zaciągnęli
go do samochodu
i wywieźli na lotnisko.
Zapakowali w samolot. Pietryszyn ma
ogromny lęk wysokości, ale dał się ubrać
w spadochron, w końcu był to jego wieczór
kawalerski. Z instruktorem skoczył
z wysokości 4,5 tysiąca metrów.
W ubiegłym tygodniu kaskaderskie
umiejętności na nic mu się nie przy
Data i źródło: 2008-01-31 | Newsweek