VIPY INACZEJ
W Filharmonii Pomorskiej
zawsze można spotkać VIP-a.
Przynajmniej dopóki gra
orkiestra, która weszła już
w spór zbiorowy z dyrekcją.
Chodzi oczywiście o wysokość
zarobków, a te w przypadku
muzyków są wyjątkowo niskie.
Chyba, że mecenasi kultury w
naszym kraju założyli, że pierwszy
skrzypek może dorobić na
weselu. Na razie, w przerwie
koncertu króluje uśmiech na
twarzach melomanów. Na
Data i źródło: 2008-01-31 | Express Bydgoski: Extra Bydgoszcz